Czy Holandia też czyta dzieciom?
Co ma wspólnego ze sobą: seksualność Czerwonego Kapturka, turniej Trójmagiczny Harrego Pottera i życie osobiste Dantago z DMC ?
Pytanie wydaje się absurdalne …Wiem , ostatnio nurtuje mnie wiele rzeczy z tym związanych…
Jako wytrawny literaturoznawca, po lektoracie i cyklu zajęć z literatury dziecięcej (plus egzamin), czytając prawie codziennie moim podopiecznym, zastanawiam się w jaki sposób kształtujemy świadomość dzieci właściwie przez czytanie im bajek, puszczanie kreskówek w TV lub przez granie z nimi w gry komputerowe.
Odpowiedź jest bardzo prosta: w bardzo duży! Dzieci podświadomie odkrywają ukryte sensy w bajkach i baśniach, one to pozwalają młodym ludziom rozwijać wyobraźnię i uodpornić sie na zło tego świata, albo w malutkim stopniu na nie psychicznie przygotować.
Nie ma sensu chronić dzieci przed okrucieństwem Harrego Pottera czy baśni Braci Grimm oraz łagodzić klimatu Kopciuszka i Dziewczynki z zapałkami, wtedy cala ich rola dydaktyczno- wychowawczo- moralizatorska zniknie i pozostaną tylko zwykłe historyjki bez większego morału…
Dzieci oglądając natomiast sporo przemocy w TV staja sie agresywne i lękliwe. Dlatego oglądanie Tv należy ograniczać i kontrolować oraz cenzorować (wybierać programy odpowiednie do wieku dziecka i najlepiej edukacyjne).
Jeżeli już naprawdę sie nie da kontrolować tego co oglądają i w co grają nasi najmilsi , to nawet przy okazji oglądania np Pokemonów należy znaleźć i wytłumaczyć dzieciom treści edukacyjne (np. dobro zwycięża, współpraca, przyjaźń, dobro i ochrona przyrody, czy nawet różnice obyczajowe i nauka języka obcego). Należy też wziąć pod uwagę to, że nie każde japońskie anime jest przeznaczone dla dzieci mimo, że jest to kreskówka…
Grając w DMC (gra od 16 lat) zwróciłam uwagę na fabułę nie na przemoc, której też w tej grze nie brak. Każda historia nawet najbardziej pełna przemocy i agresji, może nieść ze sobą treści edukacyjne. Dlatego jedynym wyjściem z tej sytuacji, jest oglądać takie programy i grać w takie gry razem z dziećmi i zwracać im uwagę na pozytywy, a nie negatywne elementy.
Będąc w NL. obserwuję sytuację czytelniczą wśród młodych ludzi i muszę stwierdzić , że jest o wiele lepsza niż w Polsce. Nie tylko dzieci mają ułatwiony dostęp do książek, ale w szkole mogą na każdej przerwie podejść do półki z książkami i sięgnąć po ulubioną pozycję…
Wśród najbardziej popularnych królują rodzimi autorzy- z historyjkami o króliczku Nintje Dirk Bruna dla maluszków, dla 5-6 latków jest bardzo ciekawa książeczka Jip & Janneke (A.M.G.Schmidt & F. Wastendorp -przygody 2 przyjaciół, zbiór krótkich historyjek ), a dla nastolatków jest- Krucjata w dżinsach (Kruitstocht in spijkerbroek- powieść podróżniczo- przygodowo- fantastyczna).
Na zakończenie pozostało mi tylko napiasać , ze oczywiście dzieci tu również czytają Astrid Lindgren i R. Dahl’a tak jak i polskie dzieci. No i oczywiście można było zobaczyć ekranizacje na corocznym przeglądzie filmów dla dzieci i młodzieży Cinekids 2007 w Westergas fabriek. A w szkołach oczywiście jest szeroko promowana akcja czytelnictwa wśród dzieci i dorosłych, wiec mogę z czystym sumieniem napisać- tak, Holandia czyta dzieciom!
A teraz mały słowniczek baśni-(nl.& pl.):
Assepoester- Kopciuszek
De gelaarsde kat- Kot w butach
Roodkapje- Czerwony Kapturek
Sneeuwwitje- Królewna Śnieżka
Hans & Gritje- Jaś i Małgosia
Het lelijke Jonge Eendje- Brzydkie Kaczątko
De nieuwe kleren van de Keizer- Nowe szaty Cesarza
De Sneeuwkoningin- Królowa Śniegu
Duimelijntje- Calineczka





Każdy z nas ma jakieś zainteresowania. Moje są bardzo różne ostatnio pochłonął mnie świat japońskiej mangi i anime, a wcześniej odkryłam w sobie nietypowe zainteresowanie, jak na kobietę -grami konsolowymi.
Comment from admin
Time Lipiec 5, 2009 at 12:56 am
Testowy