Ewcikson's World

Sin City in reality / M&A in fantasy

Skip to: Content | Sidebar | Footer

„Pić czy nie pić? oto jest pytanie….”

11 października, 2007 (12:45) | Historia, Holandia, Muzeum, Sztuka | By: Ewcikson

blog65

Podróż w przeszłość- czyli wódka z historią…

Jak już wcześniej obiecałam, coś co absolutnie nie spodoba sie członkom klubu AA, czyli alkohol .

Z rodzinką wybraliśmy się w pewne niedzielne popołudnie do muzeum, ale nie do takiego zwyczajnego… bo do muzeum tradycyjnie wytwarzanej holenderskiej wódki Janever. Jest to coś więcej niż muzeum bo wciąż działająca gorzelnia, gdzie można wciąż skosztować wytwarzanych tam w tradycyjny sposób wódek.

Na początku możemy przeczytać jak przebiega proces produkcji i skosztować różnych składników jak np. suszona skórka pomarańczy i limonek. Oglądamy też ogromne beczki i kadzie , które służą do składowania alkoholi. Możemy poczuć sie jak znawcy i koneserzy przy stoisku, gdzie można powąchać alkoholi i likierów wytwarzanych już na bazie Jenevki.

Mnie osobiście jednak zafascynowała kolekcja wódek w miniaturze z całego świata …

Nie byłoby w tym nic takiego dziwnego, jednak w dziale polskim pod jakże znaczącym tytułem- „Na Zdrowie!” -zobaczyliśmy wódki produkowane w naszej ojczyźnie, jeszcze sprzed 2 wojny światowej m. in. z Wolnego Miasta Gdańska (etykiety po niemiecku) czy Lwowa i Wileńszczyzny. Ta unikatowa już kolekcja może wprawić w dumę niejednego rodaka, bo jednak nasze tradycje gorzelnicze są znaczne i bogate:>

Obok przebogatej kolekcji wytwarzanych przez Polaków wódek, likierów mamy przecież miody pitne no i oczywiście świetne nalewki jak: jarzębiak, orzechówka czy wiśniówka. Nie zapominajmy też o tradycji wytwarzania domowego bimbru czy wina- takich niestety nie znajdziesz w muzeum:>

No i po tej sentymentalnej podroży w przeszłość nie pozostało nam nic innego, jak udać sie do muzealnego baru na degustacje, produkowanych na miejscu, trunków. Muszę przyznać, że przypominające w smaku i zapachu bimber trunki, były niezwykle mocne i lekko chwiejnym krokiem opuściliśmy to jakże gościnne muzeum w Schiedam.

Ewcikson

Write a comment