Pomaranczowo mi… czyli jak nie footbol to konnigninedag….
„Waiting is waisting for people like me….” Akeboshi Wind (Naruto)
No najwyzszy czas cos nowego nabazgrac Ci co sie za mna stesknili dostana nowa pozywke dla ducha , a Ci co mnie nie lubia nowa porcje plotek-o mnie. Ostatnio Ktos mi uswiadomil jaka to ja jestem szczesciara ( Mazz:*), no coz mieszkam sobie w jednym z najbardziej rozrywkowych miejsc na swiecie – mam dach nad glowa i ciekawa prace… a przede wszystkim niezaleznosc duchowa i finansowa… ale znowu zaczynam snuc dygresje….
Zaczne od wyjasnienia motta wrecz nienawidze czekac!! i pewne osoby znaja doskonale te moja ceche charakteru – niestety na pewne rzeczy niestety musimy poczekac i to dlugo…. fakt faktem ostatnio czekalam na ugruntowanie mojej pozycji zawodowej ( nawet szefowa przestala gderac- Ewcik odwala robote i pracuje jak dziki osiolek) – procentuje to tym, ze naprawde nie mam na nic czasu nawet na zycie prywatne… a szkoda bo Keukenhoff rozklada na lopatki:pieknoscia ogrodow-faceci w kinie podrywaja,proponujac flaszeczke hainekena, i nawet przyroda sie usmiecha – kwitnaco…
Kolega zapytany kilka tygodni temu co slychac w Sapporo – z prostota napisal nic poza tym ze Sakury kwitna…. musze was uswiadomic w Nl poza skaurami kwitnie wszystko – a w szczegolnosci tulipany roze szafirki i hiacynty… niestety na razie poczekacie na fotki (musze je zgrac i podeslac niestety w cafe jest to niemozliwe).
Nie napisalam nic o Dniu krolowej- nalezy wam sie chociaz mala wzmianka – koniec kwietnia to obowiazkowa manifestacja patriotyczna Holendrow swojej milosci do monarchii i monarchini – Beatrix, ostatnio sporo milosci zabiera jej princess Maxima ( ale to chyba zrozumiale taka holenderska lady Di)- dzien krolowej swietowany jest dosc osobliwy sposob kazdy kto ma cokolwiek w domu jest zobligowany do— wystawienia stoiska przed dom i sprzedawania rupieci:)- jest to jeden z najwiekszych pchlich targow na swiecie:> Wieczor poprzedzajacy swieto monarchii wszyscy zakladaja na siebie cos pomaranczowego – cokolwiek – i ida w miasto swietowac- wypijajac hektolitry piwa – oczywiscie holenderskiego… przypomina to nam pewne komunistyczne swieta kiedy kazdy musial miec cos czerwonego i isc z flaga obowiazkowo na pochod…
A co w tym dniu robi krolowa ktos zapyta….odpowiedz prosta… wybiera jeden z regionow Holandii i jedzie tam w odwiedziny z cala rodzinka- cala Holandia oglada retransmisje w tv i potem komentuje kreacje rodziny krolewskiej – nie ma to jak bratanie sie z narodem – nieprawdaz?
No tyle o konnigninedag- do tego niedlugo reprezentacja Holandii zagra mecz z Ukraina… nie pisalabym nic o sporcie ale jesli widzielibyscie to co sie tu dzieje na ulicach i w knajpach sami zlapalibyscie sie za glowy – naprawde swiat wyglada pomaranczowo no niech im bedzie Vivat Oranje….
Na razie tyle nowosci ale nie zasypiajcie bede pisala czesciej i wiecej
tylko uporam sie z nawalem pracy zawodowej pozdrawiam wszystkich
Ewcikson
Każdy z nas ma jakieś zainteresowania. Moje są bardzo różne ostatnio pochłonął mnie świat japońskiej mangi i anime, a wcześniej odkryłam w sobie nietypowe zainteresowanie, jak na kobietę -grami konsolowymi.