Ewcikson's World

Sin City in reality / M&A in fantasy

Skip to: Content | Sidebar | Footer

W strugach deszczu rozplywam sie…. Farba

15 lutego, 2009 (11:14) | Sztuka | By: Ewcikson

blog4Dziś będzie troszkę walentynkowo (choć walentynki przeniosłam na czas nieokreślony w tym roku) i kwiatowo – wybaczcie zatem moja uczuciowość… ale fakt w końcu, w moim małym światku, zaczyna się wszystko układać tak jak należy.
W Polsce wiem pada śnieg- w Nl spokojnie zbliżamy się do Krokusowych wakacji( to taki odpowiednik ferii) i jak na standardowa pogodę przystało – pada deszcz….

Wysyp Kwiatów dopiero nastąpi – choć w sklepach już jest pełno moich ukochanych Tulipanów. Dobra wiadomość dla fanów i stałych czytelników mojego bloga – w końcu wyplątałam się z nadgodzin i może wreszcie będę miała trochę więcej czasu na pisanie, tłumaczenie i publikowanie moich tekstów.

Teraz koniec z dygresjami; czas na właściwy temat -”pojedziemy” troszkę poważniej…

Tytuł zapowiada moje uczucia nad nieszczęsną ojczyzna…. coraz częściej ludzie pytają mnie czy wrócę… A ja niezmiennie odpowiadam :- A do czego? Napisałam kiedyś Apel do tych co myślą o powrocie:

„Jak chcesz wrócić do kraju-nic cie nie powstrzyma… patriotyzm nie grzech… Opowiem tylko z Własnego doświadczenia. Pracy szukałam w pl rok po studiach (wtedy najlepsza pedagogiczna uczelnia w kraju) jako polonista, sekretarka nie pogardziłabym nawet praca w piekarni.. Taka byłam zdesperowana. Nauczyciel stażysta zarabiał ok 1000 zł na miesiąc- mnie by wystarczyło, ale nawet za taka pensje mnie nie chcieli. Moj kolega ze studiów – prymus same piątki, stypendium naukowe – nie dostał pracy jako nauczyciel w szkole gdzie był wakat na polonistę, na to miejsce przyjęli dziewczynę po licencjacie (siostrzenice dyrektora szkoły, zapłacą jej mniejsza pensje). Koledzy ze studiów- pracują nawet jako kanary w autobusach – bo nie ma zapotrzebowania na nauczycieli polonistów- Jak to już ktoś smutno napisał. I co ? Wyjechałam, w ciężkiej depresji ,za granice- do Holandii. Zaczynałam od pierwszej posady, jaka mogłam dostać. Byłam au pair za pensje – 300 euro miesięcznie- (nie śmiejcie się). Zostałam w tej rodzinie 2 lata. Potem dzięki tej właśnie rodzinie dostałam, o dziwo, prace w szkole ( 2h w tyg- wolontariat -nie znałam ani słowa po holendersku), ale zawsze coś. Ciężko pracowałam – ale ludzie tu dostrzegli moja wiedzę i umiejętności oraz kwalifikacje zawodowe szybko tez zostałam awansowana z wolontariuszki( tu wolontariat jest płatny) do pro. Moj dyplom został zaakceptowany- nie pracuje jako polonista, ale jako pedagog i owszem w placówce przyszkolnej- zarabiam brutto jakieś 2800 euro miesięcznie i po opłaceniu wszystkiego( w tym podatków najwyższych w Europie) zostaje mi na rękę jakieś 600 euro. Sama znalazłam sobie mieszkanie i dzięki swojej wytrwałości i umiejętnościom- mam prace, która kocham i nie zamieniłabym jej na żadna inna. I jak ktoś mi mówi, ze uciekłam z Kraju, to śmieje mu się w twarz – z takimi doświadczeniami jak ja- każdy, by wyjechał. Nie ryzykowałam nic- teraz mowie w 3 obcych językach( ciągle uczę się holenderskiego). Po 3 latach osiągnęłam stabilizacje życiową w obcym kraju; na dodatek w dużym mieście. Wielu innym w tym czasie się nie udało. W pl nie miałam innych perspektyw jak: mieszkać z rodzicami i zaciągać kolejne kredyty, popadać w długi, byle tylko przeżyć. Na prace tym bardziej szans nie było. Wiec proszę nie idealizujcie mi kraju który prosto powiedziawszy mnie „nie chciał” ! I jeszcze jedno- jako polonistka- byłam niesamowita patriotka i idealistka, ale życie weryfikuje nasze poglądy i jak to już wcześniej ktoś napisał:

„patriotyzm ma swoje granice a na miłość trzeba zasłużyć, tą granicę władze i elity naszego kraju dawno przekroczyły”

Tym co decydują się teraz wrócić nie zazdroszczę, ale i nie odradzam, jeżeli nie umieli odnaleźć się na emigracji- po prostu nie mieli silnej psychiki i nie potrafili walczyć o swoje i tym trudniej będzie osiągnąć im sukces w skorumpowanej , nepotycznej Polsce . Zycze im powodzenia.”

To chyba wszystkim nakreśli moje motywy -dlaczego nie chce wrócić „na łono kochanej ojczyzny”. To na pewno nie jest tchórzostwo ( jak ktoś mi kiedyś zarzucił )- lecz świadomy wybór człowieka, który sporo przeżył i ciężko pracował na to co ma. Realistycznie patrząc na życie w obecnej Polsce- nie mam perspektyw, które zapewnia mi Holandia.

Niestety smutne , ale prawdziwe. Myślę, ze tym długim tekstem odpowiedziałam wszystkim ciekawym i raz na zawsze ustana tego typu pytania…

Ewcikson

Buy Windows 7 Ultimate
Discount
Sale Windows 7 Ultimate
Order Windows 7 Ultimate
Cheap Adobe Creative Suite 6 Master Collection
Adobe Creative Suite 6 Master Collection
Buy Adobe Creative Suite 6 Master Collection
Microsoft Office 2010 Professional Plus
Sale Microsoft Office 2010 Professional Plus
Buy Microsoft Office 2010 Professional Plus

Write a comment